2011.01.11
Wartość polskiego rynku audytu oprogramowania wzrośnie w 2011 roku o około 16% w stosunku do roku 2010 - prognozuje LOG Systems, polski producent aplikacji do zarządzania infrastrukturą IT w przedsiębiorstwach i urzędach. Na razie najlepsze firmy audytowe w Polsce przeprowadzają rocznie około 200 audytów, co przekłada się na około 15 000 sprawdzonych komputerów. Dzięki takim działaniom właściciele firm oraz szefowie urzędów mogą lepiej zarządzać licencjami i ewidencjonować własne zasoby IT.
Kluczowi gracze w tym segmencie rynku informatycznego zwracają uwagę, że polski rynek audytów oraz aplikacji służących do zarządzania posiadanym oprogramowaniem nie tylko rośnie, ale także się zmienia.
- W dobie szybko rosnącej konkurencji utrzymanie wysokiego poziomu świadczonych usług wymaga zmian zarówno organizacyjnych jaki i technicznych. Ta zasada również dotyczy usług rynku audytowego. Co raz częściej możemy zaobserwować powiązywanie usług audytu legalności oprogramowania z audytami bezpieczeństwa oraz wdrażaniem praktyk w obszarach standardów ISO. Ważnym dla Klientów stało się także oprogramowanie, którego zadaniem jest utrzymanie w ciągłości stanów po audytach takich jak np. legalność oprogramowania czy inwentaryzacja zasobów - mówi Grzegorz Filarowski, Prezes Zarządu LOG Systems.
Bardzo ważną kwestią, która wpływa na rozwój rynku audytów i aplikacji do zarządzania oprogramowaniem, jest walka z piractwem. Dzieje się tak dlatego, że świadoma kontrola nad software'm pozwala uniknąć przykrości spowodowanych niezamierzonymi lub nieodpowiedzialnymi działaniami podwładnych. Aplikacje takie, jak LOG System, na bieżąco bowiem informują zarząd firmy o instalacji nielegalnego programu przez pracownika. To ważne w kontekście polskich przepisów, zgodnie z którymi za nielegalne oprogramowanie w firmie odpowiada jej właściciel lub zarząd - nawet, jeśli instalacji dokonał bez ich wiedzy jeden z podwładnych.
Według badania IDC na zlecenie BSA z 2010 roku, 54% oprogramowania używanego w Polsce jest nielegalnego pochodzenia. Jego wartość oszacowano na 506 mln USD (ponad 1,5 mld zł). Część nielegalnego oprogramowania wykorzystywana jest w przedsiębiorstwach, co naraża kadrę zarządzającą na odpowiedzialność karną. Jednak według przedstawicieli Microsoftu, niektóre wydarzenia 2010 roku pozwalają patrzeć z umiarkowanym optymizmem na kwestie związane z nielegalnym oprogramowaniem w Polsce. Zdaniem Krzysztofa Janiszewskiego, specjalisty firmy Microsoft do spraw ochrony własności intelektualnej, wyraźnie widać zaangażowanie policji w zwalczanie kradzieży oprogramowania w firmach i zainteresowanie mediów działaniami stróżów prawa. Jego zdaniem częste akcje policji komentowane w mediach dowodzą wyraźnie, że piractwo komputerowe nie jest już w Polsce procederem bezkarnym.
Nie dziwi zatem, że na przykład około 90% urzędów, które do tej pory nie prowadziły audytów oprogramowania, rozważa wykonywanie takich operacji - jak wynika z raportu przeprowadzonego przez Szkołę Główną Handlową na zlecenie Business Software Alliance (listopad 2010). Według autorów dokumentu to pozytywny trend w dobie niezbędnych cięć w administracji publicznej. Dzięki wiedzy o zawartości komputerów można uniknąć odpowiedzialności karnej oraz zmniejszyć koszty pracy urzędów. Na razie regularne audyty oprogramowania przeprowadza mniej niż połowa placówek administracji publicznej i lokalnej (dokładnie 44%).